Z albumu "Życie, miłość, folk" z 1974 roku (Polskie Nagrania Muza, SXL 1063).
Po wydaniu, całkiem niezłej w sumie, płyty "Życie miłość, folk", drugie wcielenie Bractwa Kurkowego 1791 przestało istnieć, a właściwie dokonało...samorozwiązania. Jako pierwszy, jeszcze grudniu 74, w roku wydania płyty, odszedł Zbigniew Nowak - do Happy Endu, gdzie mógł być w końcu głównym dowodzącym. Dominik Kuta reaktywował swoją Grupę Dominika - i tam się działy rzeczy bardziej rockowe i bardziej progresywne. Andrzej Thenard już myślał o solowej karierze estradowej, którą zresztą za chwilę zrobił, zaśpiewawszy jeszcze przedtem parę songów z Anną Jantar.
A co się stało z basistą Jerzym Górzyńskim? Jako jedyny został w grupie Janczerskiego, która wymagała szybkiej reorganizacji i uzupełnienia kadrowych braków - koncerty same się nie zagrają. Styczeń-kwiecień to kompletowanie nowego składu i próby. A potem wydarzyła się ta trasa po Skandynawii...
Pojechał tam już nowy skład: Janczerski, Górzyński (stara gwardia), Wojciech Michalczyk z Koman Bandu (gitara elektryczna), Wojciech Meller (śpiew). A inni? Ktoś chyba musiał grać na perkusji? Może Tadeusz Kazimierczak? Czy był tam też klawiszowiec Tomasz Rostkowski, późniejszy główny kompozytor Bractwa? W każdym razie - ta trasa i to, co się podczas niej wydarzyło, to jedna z największych zagadek lat 70-tych.
Nie wiadomo tu wielu rzeczy i zmuszeni jesteśmy do domysłów: który to był dzień, czy stało się podczas przejazdu pomiędzy koncertami czy już w drodze powrotnej z trasy, kto prowadził i jaka była przyczyna (zaśnięcie kierowcy? wtargnięcie zwierzęcia na drogę?). Ale ten wypadek, ten bus z muzykami uderzający w drzewo na poboczu jednej ze szwedzkich dróg, ten strzaskany kręgosłup basisty Jerzego Górzyńskiego, który uniemożliwił mu granie muzyki nie tylko do końca trasy, ale już do końca życie, to jednak był, niestety, fakt.
Tak się sam napisał ostatni akt rozdziału pt "Bractwo Kurkowe" w intymnym "Pamiętniku człowieka" Jerzego Górzyńskiego. To był jeden z dwóch utworów na płycie "Życie miłość, folk" , którego był współkompozytorem. Zbyt ironiczna cena za lojalność.
"Czas biegnie szybkim krokiem
Dzień za dniem ucieka
A ty bezustannie piszesz pamiętnik człowieka...".
"Pamiętnik człowieka"
------------------------------
lyrics: Piotr Janczerski
music: Jerzy Górzyński / Andrzej Thenard
Zbigniew Nowak - Grand piano, organ, percussion, congas, vocals
Andrzej Thenard - guitar, vocals
Jerzy Górzyński - bass guitar, vocals
Dominik Kuta - guitar, banjo, flute, harmonica, violin, vocals
Piotr Janczerski - lead vocal
------
Two Spoons Of Music na Facebooku:
https://www.facebook.com/profile.php?...
------
Jeśli podoba Ci się to co robię, możesz wesprzeć mnie poprzez BuyCoffee.to:
https://buycoffee.to/twospoonsofmusic
If you like this music please support my YouTube channel by BuyCoffee.to:
https://buycoffee.to/twospoonsofmusic
Информация по комментариям в разработке