Ujawniam skrywane i niewygodne fakty historyczne.
Polska pospołu z Francją przygotowywała się do zagarnięcia Śląska. Zanim odbył się plebiscyt już w polskim sztabie generalnym dopięto atak nazwany "III powstaniem śląskim".
Jeszcze ćwierć wieku temu będąc oszukiwany w szkołach i w medialnej propagandzie wierzyłem, że plebiscyt na Śląsku wygrali Niemcy dzięki „importowi” głosujących, a później lud śląski zbrojnie upomniał się o swoje prawa w 3 powstaniu.
Jednak już wtedy miałem wątpliwości co do tzw. Polskości tego ludu, zwłaszcza, że Polski ponad 100 lat nie było w skutek rozbiorów.
Z czasem dotarłem do prawdy, że to wcale nie lud śląski, tylko nieumundurowane wojsko polskie zaatakowało Niemcy bez wypowiedzenia wojny. Sam atak poprzedziły akty terrorystyczne polskich oddziałów wysadzających mosty.
Z upływem lat dostęp do wiedzy historycznej był coraz większy i dzięki temu moja perspektywa widzenia tamtych wydarzeń uległa zmianie.
Mimo tego jest wiele osób, w tym historyków powielających kłamstwa, a niekiedy nawet tworzących opisy wydarzeń które nigdy nie miały miejsca.
Za przykład weźmy okolice Guttentag (Dobrodzienia) i okolicznych wsi.
Wydarzenia z lat 1919 - 1921 są przedstawiane jednostronnie i bardzo tendencyjnie. Mimo upływu ponad 100 lat ma miejsce tworzenie nieprawdziwej historii, a nie jej odkrywanie.
Należy zwrócić uwagę na kilka aspektów obecnie całkowicie pomijanych.
• W dawnym Dobrodzieniu od 1909 r. działała gazownia miejska. W 2021 r., można o gazie pomarzyć.
• Czy dziś ktoś sobie wyobraża w centrum miasta hotel „Berlin”? Tymczasem w Guttentag był hotel „Stadt Warschau” i to w okresie, kiedy Polska była pod zaborami. Jakoś nazwa nikomu nie przeszkadzała.
• Biorąc pod uwagę wielonarodowość mieszkańców czego dowodem była dwujęzyczna prelekcja i jednogłośnej decyzji o woli mieszkańców, aby Śląska nie odrywano od Niemiec, pośrednio dowodzi braku chętnych do grona "powstańców". Niezależnie od narodowości zebrani zakładają organizację „Freien Vereinigung zum Schutze Oberschlesiens”.
• Procentowy wynik głosowania w plebiscycie stanowi dowód tego w jakim państwie mieszkańcy chcieli żyć.
https://silesia-plebiscite.netlify.ap...
Bernard Gaida pisze: Już w 1919 roku w Dobrodzieniu, wówczas Guttentag w hotelu „Stadt Warschau”, zakłada się spontanicznie stowarzyszenie o nazwie Freie Vereinigung zum Schutze Oberschlesiens. Na pierwszym zebraniu (…) gromadzi się 700 osób – niesamowita liczba jak na tą małą miejscowość. Uchwalają swój statut, (….), domagają się takich rozwiązań, które powalają na używanie każdemu jego Muttersprache i domagają się, by zrobić wszystko, by Górny Śląsk nie znalazł się w Polsce. (…) Sekretarzem tego stowarzyszenia jest kupiec Plachetka, który później zostaje mistrzem szachowym Związku Polaków w Niemczech (…). I to jest ta niejednoznaczność, która pojawia się na Górnym Śląsku. (…) Ludzie byli pytani o przynależność państwową ich Heimatu, a nie o narodowość. W związku z tym ich odpowiedzi były bardzo różne; i nawet ktoś, kto później zapisał się do związku Polaków w Niemczech, był w stowarzyszeniu, w którym chciał obronić Śląsk w granicach Niemiec. Po prelekcjach w językach polskim i niemieckim zebrani jednogłośnie podjęli decyzję o wysłaniu do Zgromadzenia Narodowego telegramu wzywającego do odrzucenia wszystkich starań polskich agitatorów, zmierzających do oderwania Śląska od Niemiec oraz zobowiązującego rząd do podjęcia wszelkich środków, aby oderwaniu zapobiec, z obawy o utratę zdobyczy kulturowych.
Информация по комментариям в разработке