Luty 1944 roku. Za Czarną Rzeką znikają dziesiątki ludzi — namioty nienaruszone, broń na miejscu, ale ludzi nie ma.
A kiedy grupa specjalna NKWD znajduje "żywą" wieś z ciepłą kaszą i włazem do piwnicy… jest już za późno.
Luty 1944 roku. Gdzieś w głębi tajgi, za rzeką Czarną, znikają myśliwi, geolodzy, wojskowy transport i grupa milicyjna.
Obozy — nietknięte. Namioty — całe. Prowiant — w plecakach.
I tylko krew. Zbyt dużo krwi.
Starszy porucznik Anton Bielajew otrzymuje rozkaz, który brzmi jak zwykła akcja oczyszczania… dopóki w gabinecie majora Zotowa człowiek po cywilnemu nie kładzie na stole zdjęcia: rozdarte gardło, poczerniałe żyły — i ciało jakby "wyssane" do pustej skorupy.
Czerwony krzyż na mapie. Kilka godzin na przygotowania. I droga tam, skąd "dziesiątki przez dwa dziesięciolecia" nie wróciły.
═══════════════════════════════════
🔎 CO WEWNĄTRZ / FAKTY Z MATERIAŁU:
— zima 1944: rejon Czarnej Rzeki, tajga i "opuszczony chutor";
— major Zotow i człowiek po cywilnemu ze skórzaną teczką: rozkaz bez prawa do samowolki;
— zaginieni: myśliwi, geolodzy, wojskowy transport, grupa milicyjna (ostatni kontakt — "dotarli do chutoru… godzinę później — cisza");
— grupa specjalna Bielajewa: Sawieljew, radiysta Tarasow, tropiciel Kriukow, karabinowy Orłow, sanitariusz Kowałow, zwiadowca Miszin, żołnierz Łunin;
— dwa miotacze ognia "na wszelki wypadek", granaty, radiostacja — i poczucie, że to nie operacja przeciw ludziom;
— przewodnik Fiłat i jego wyznanie: brat wrócił "nie on", z czarnymi oczami i pragnieniem krwi;
— nocne kroki wokół obozu bez jednego śladu na śniegu;
— wieś, gdzie z kominów idzie dym, ścieżki odśnieżone, drewno świeże… i kasza na stole ciepła przy kalendarzu, który zatrzymał się na listopadzie 1943;
— właz w podłodze i piwnica wypełniona ciałami: "to nie miejsce, gdzie się mieszka — to miejsce, gdzie się przechowuje jedzenie";
— pierwsze spotkanie: kobieta boso we krwi, czarne oczy, kły i regeneracja po strzałach;
— krąg "mieszkańców" — mężczyźni, kobiety, dzieci — i zdanie, od którego powietrze stygnie: "Świeża krew";
— ucieczka do lasu i dziwna granica, której nie przekraczają;
— ugryzienie i zarażenie: czarne żyły pod skórą, prośba: "Nie dajcie mi stać się takim…"
═══════════════════════════════════
📁 ŹRÓDŁA (rekonstrukcja na podstawie materiałów "sprawy"):
— raporty operacyjne o zaginionych w rejonie Czarnej Rzeki (zima 1943-1944);
— materiały fotograficzne z "teczki" pracownika po cywilnemu (nieustalona jednostka);
— ustne zeznania miejscowych o "opuszczonym chutorze" i "ludziach nocy";
— notatki terenowe tropiciela o strefie bez śladów zwierząt i bez ptaków;
— fragmenty łączności radiowej: ostatni kontakt grupy milicyjnej;
— nieoficjalne świadectwa ocalałych żołnierzy o ranach, które "czernieją od środka".
═══════════════════════════════════
💬 PYTANIA DO WAS:
— Dlaczego "oni" zatrzymali się na granicy lasu — co trzyma ich wewnątrz chutoru?
— Czy wierzycie w wersję o dywersantach… czy to naprawdę coś innego?
— Co zrobilibyście na miejscu Bielajewa, widząc czarne żyły po ugryzieniu?
👍 Jeśli bliski jest Wam format "zamkniętego dossier" — wesprzyjcie film like'em.
🔔 Subskrybujcie kanał i włączcie dzwoneczek: przed nami jeszcze więcej historii z cienia sowieckich archiwów.
⚠️ ZASTRZEŻENIE:
Film jest artystyczną rekonstrukcją w gatunku mistycznego thrillera dokumentalnego. Postacie i zdarzenia mogą być fikcyjne, wszelkie podobieństwa przypadkowe. Autor nie twierdzi, że opisane zjawiska i obiekty istnieją w rzeczywistości.
Информация по комментариям в разработке