Mówią, że najgłębsze pułapki nie są zastawiane przez ludzi, lecz przez samą ziemię. Czasem bagno nie wciąga ciała. Wciąga duszę, porywając ją w wir, z którego nie ma powrotu.
늪 O utworze:
"Bagno" to opowieść o hipnotycznej sile natury, która odbiera wolę i wciąga w obłąkańczy taniec. Przenosimy Was na skraj trzęsawiska, gdzie pierwotny rytm ziemi staje się pułapką bez wyjścia. To muzyczny zapis utraty kontroli, walki rozumu z instynktem i ostatecznego, euforycznego poddania się sile, która jest starsza i potężniejsza niż człowiek. To pieśń o tym, jak w samym sercu szaleństwa można odnaleźć najszczerszy śmiech życia.
🤖 Algorytm opętany rytuałem:
Jak zawsze na naszym kanale, dawne lęki ożywają dzięki technologii. Cały utwór, od tekstu po ostatnie, pulsujące uderzenie, został wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Poprosiliśmy ją o stworzenie transowego, mrocznego utworu folkowego, który odda uczucie powolnego grzęźnięcia w obłąkańczym tańcu – kołowrocie, który zaciska się z każdą kolejną nutą.
🖤 Daj się wciągnąć:
Jeśli poczuliście ten hipnotyczny rytm i daliście się porwać w wir, zostawcie po sobie znak w postaci subskrypcji i łapki w górę. Ciekawi jesteśmy, czy kiedykolwiek czuliście, że jakaś siła – muzyka, emocja, miejsce – porywa Was bez reszty? Podzielcie się wrażeniami w komentarzach!
📜 Słowa:
...grzęźnie... nić... kołowrót...
Na skraju trzęsawiska, gdzie torf oddycha mrokiem,
Stanąłem, chcąc zawrócić upartym, ludzkim krokiem.
Lecz nogi same rwały, gdzie rytm uderzał w pień,
Zmieniając moją wolę w bezwolny, dziki cień.
I porwał mnie ten kołowrót, ten wirujący krąg,
Co plącze w tańcu ścieżki i myśli, nóg i rąk.
Wiruje ziemia z niebem, świat traci kształt i sens,
Aż grzęźniesz w takt muzyki w ten ostateczny kres.
Szukałem w tańcu przerwy, liczyłem w głowie takt,
By logiką rozerwać ten obłąkańczy pakt.
Lecz serce bić zaczęło w melodię starych drzew
I rozum porzuciło na jeden dziki zew.
I porwał mnie ten kołowrót, ten wirujący krąg,
Co plącze w tańcu ścieżki i myśli, nóg i rąk.
Wiruje ziemia z niebem, świat traci kształt i sens,
Aż grzęźniesz w takt muzyki w ten ostateczny kres.
Już nie ma sił, by walczyć, nie liczę kroków, strat.
Błoto pod stopą trzyma jak brat za swego brat.
Opór jest śmieszny teraz, ucieczka – pusty żart,
Gdy każda nuta mówi, że z losem jesteś start.
Więc tańczę już z ochotą, niech niesie mnie ten wir,
Niech ciało moje wchłonie to bagno, po sam kir.
Niech oczy mgła przesłoni, niech płuca chwyci mech,
Bo w tym szaleństwie słychać życia najszczerszy śmiech!
I porwał mnie ten kołowrót, ten wirujący krąg,
Co plącze w tańcu ścieżki i myśli, nóg i rąk.
Wiruje ziemia z niebem, świat traci kształt i sens,
Aż grzęźniesz w takt muzyki w ten ostateczny kres!
Bo wciągnął mnie ten kołowrót, ten obrót do dna,
Gdzie wola moja kończy się, a wola bagna trwa!
Wiruje we mnie bagno, ni bólu, ni co dnia,
Aż wchłonie mnie ta ziemia, co wiecznie we mnie gra!
...cichnie... w torf... nić... ostatni... ślad…
#SlavicFolk #DarkFolk #FolkHorror #TranceFolk #MuzykaAI #SzeptyStarychDrzew #Bagno #MitologiaSłowiańska #RitualFolk #PolishFolk
Информация по комментариям в разработке