Prezentacja utworu "Stalowa Dama" – narracyjnego dialogu w konwencji mrocznego rapu industrialnego,
Utwór przedstawia konfrontację dwóch postaci: zdesperowanego Klienta, poszukującego w sztuce jedynie sposobu na załatanie wewnętrznej pustki, oraz Artysty ("Cygana"), dla którego akt twórczy jest bolesnym przelewaniem własnej duszy i cierpienia w metal. Dzieło (Stalowa Dama) zyskuje własny, mroczny głos, komentujący akt stworzenia.
Pustka czeka...
Stal czeka...
Uformuj mnie...
Z ognia... i cierpienia...
Verse 1:
Szukałem cię od dawna. Mówią, że masz dar.
Że w twoich rękach ożywa ten jebany pożar.
Że potrafisz ze złomu, z tej rdzy i z tych prętów,
Stworzyć coś więcej niż tylko setki pustych patentów.
Patrzyłem na kobiety. Pustka. Chłód i szkło.
Każda kolejna noc to gorsze, gęste zło.
Mam pieniądze. Mam wszystko. Ale w środku mam lód.
Chcę ciepła. Chcę formy. Dokonaj cudu.
Proszę cię, człowieku. Spełnij mój chory sen.
Wyspawaj mi dziewczynę. Nim nadejdzie dzień.
...tak... wyspawaj mnie...
Verse 2
Cudotwórca... Tak mówią? Banda głupich kurew.
Patrz na te ręce! Brudne, lecz kurwa, święte!
Stary... Cygana chcesz oszukać? Myślisz, że nie mam nic?
Ja w ten jebany metal wkładam całe swoje życie!
To nie są, kurwa, części! To nie jest, kurwa, żart!
To jest moja dusza, cały mój popierdolony świat!
Chcesz mieć lalkę? Manekina? Pierdolisz głupoty!
Ja tu tworzę prawdę! A ty mi przynosisz floty...
Wyspawam ci dziewczynę. Dam jej biodra z chromu.
Lecz czy ty kurwa widzisz, ile duszy jest w tym złomie?
To nie jest pusty pozór. To jest ogień. To jest szał.
Verse 3:
Nieważne! Nie rozumiesz. Lepszy jest pozór
Niż ta cholerna pustka, ten egzystencji opór!
Wstawię jej diamenty, niech udają łzy.
Ubiorę ją w jedwabie, niech zazdroszczą jej psy.
Będzie moja. Idealna. Bez pretensji, bez kłamstw.
[Interlude: Female whisper (mocking, cold)]
...idealnie pusta...
Zimne usta ze stali lepsze niż fałszywy płacz.
Zrób ją. Niech ma kształty, o jakich marzę co noc.
Daj jej siłę. Daj jej... Daj jej całą moc.
Verse 4:
Moc, powiadasz. Dobrze. Dam jej szkielet z tytanu.
Zamiast serca wszczepię jej kawałek mego gniewu, chamie!
Będzie płonąć. Rytmicznie. Jak piec hutniczy w łóżku.
Będziesz ją kochał, płakał i zdychał w tym luksusowym smutku.
Będę spawał ją nocą. Przy blasku zimnych gwiazd.
Będę słuchał, jak pęka twoja obojętna twarz.
Bo ja wiem, co tworzę. To nie lalka, to jest siła.
Zimna furia ze stali. Zobaczysz, czy ci miła.
Wyspawam ci dziewczynę. Ze szwów poleci dym.
Lecz czy ty kurwa widzisz, ile duszy jest w tym?
Wezmę twoją forsę i utopię ją w tym.
A ty zostaniesz z prawdą. Piękną, lecz cholernie złą.
...Ogień! Furia! Stal! Prawda!...
Będzie piękna. Prawdziwa.
Pełna mojej stali.
Pustsza... jest twoja dusza.
...Płać.
...z cierpienia...
...jestem...
#Music #MrocznyRap #RapIndustrialny #StalowaDama #PolskiRap #AIArt #StorytellingRap
Информация по комментариям в разработке