W jej oczach widać przeznaczenie,
mroczne, jak mroczny mur.
Łzy wyschły, już nie wsiąkną w ziemię,
choć sercem targa strach i ból,
choć sercem targa strach i ból.
Świat podzielony na dwa światy,
tam mroczna noc, tu jasny dzień.
Tu człowiek jeszcze jest człowiekiem,
a tam, a tam już nie,
a tam, a tam już nie.
Świat podzielony na dwa światy,
tam mroczna noc, tu jasny dzień,
tu człowiek jeszcze jest człowiekiem,
a tam, a tam już nie,
a tam, a tam już nie.
W jej oczach widać przeznaczenie,
ostatni życia widać błysk.
Zniknęli ludzie, jak ich cienie,
a świat trwa jakby nigdy nic,
a świat trwa jakby nigdy nic.
Świat podzielony na dwa światy,
tam mroczna noc, tu jasny dzień.
Tu człowiek jeszcze jest człowiekiem,
a tam, a tam już nie,
a tam, a tam już nie.
Świat podzielony na dwa światy,
tam mroczna noc, tu jasny dzień.
Tu człowiek jeszcze jest człowiekiem,
a tam, a tam już nie,
a tam, a tam już nie.
W jej oczach widać przeznaczenie,
mroczne, jak mroczny mur.
Łzy wyschły, już nie wsiąkną w ziemię,
choć sercem targa strach i ból,
choć sercem targa strach i ból.
W jej oczach widać przeznaczenie,
ostatni życia widać błysk.
Zniknęli ludzie, jak ich cienie,
a świat trwa jakby nigdy nic,
a świat trwa jakby nigdy nic.
Świat podzielony na dwa światy,
tam mroczna noc, tu jasny dzień.
Tu człowiek jeszcze jest człowiekiem,
a tam, a tam już nie.
Świat podzielony na dwa światy,
tam mroczna noc, tu jasny dzień.
Tu człowiek jeszcze jest człowiekiem,
a tam, a tam już nie,
a tam, a tam już nie!
Tam mroczna noc,
tu jasny dzień,
tu człowiek jeszcze jest człowiekiem,
a tam, a, a tam już nie!
Mariusz Parlicki
Информация по комментариям в разработке