Przestałam się dziwić, że brakuje mi czasem siły, kiedy zobaczyłam, gdzie ucieka moja energia.
Na dzisiejszym live wyszłam od cytatu Marka Aureliusza o tym, żeby nie brać na siebie naraz zbyt wielu spraw, jeśli chcę zachować pogodę ducha. I że warto pilnować nie tylko czynów niekoniecznych, ale też myśli, bo to one pierwsze potrafią nas odciągnąć z prostej drogi.
Moja mama mówiła: „Nie utrzymasz kilku srok za ogon”. Sporo czasu minęło zanim to zrozumiałam.
Mówiłam też o tym, jak się mają do siebie nasze działania twórcze a konsumpcja i powiedziałam wprost, że mózg i ciało najlepiej nam służą wtedy, kiedy więcej dajemy niż bierzemy. Kiedy więcej tworzymy niż konsumujemy. Bo tworzenie ustawia nas w ruchu, w sprawczości i w wewnętrznym porządku, a nadmiar konsumpcji rozprasza, zabiera motywację i dokłada napięcia.
Opowiadałam o tym, jak mocno czuję różnicę między tworzeniem a ciągłym dokładaniem sobie bodźców, rzeczy i „ładności”. Wczoraj dotarło do mnie bardzo konkretnie, że moje zmagania z wyrzucaniem i oddawaniem niepotrzebnych ubrań i rzeczy kosztują mnie dużo czasu i jeszcze więcej energii. I że ja co kilka miesięcy robię dokładnie to samo, bo przeglądając je poprzednio nie potrafiłam odrzucić większości z nich.
Mówiłam też o bibelotach i pięknych drobiazgach. O tym, że one same w sobie potrafią być urocze, tylko kiedy jest ich za dużo, przestaje być widać ich piękno. Nadmiar zasłania to, co miało mnie cieszyć.
W drugiej części zebrałam praktyczne punkty, które pomagają mi wracać do równowagi. Doceniać małe, proste rzeczy. Kończyć projekty. Nie odkładać na jutro tego, co mogę zrobić teraz. Oswajać perfekcjonizm. Celebrować proces, nie tylko sukces. Robić też te nudne, ale potrzebne rzeczy. Pozbywać się nadmiaru. Przestać nagradzać się rzeczami i jedzeniem, a zacząć doceniać siebie za dobre działanie. Szukać dobrej strony w trudnym. Robić regularnie rzeczy, których się boję. I robić regularnie to, co kocham. Plus bardzo ważne dla mnie: organizować czas izolacji, żeby usłyszeć siebie.
Na koniec wróciłam do jednego zdania, które we mnie zostało. Pogoda ducha często przychodzi nie wtedy, kiedy robię więcej, tylko kiedy mądrzej wybieram, co jest konieczne.
Jeśli chcesz, zatrzymaj się przy tym ze mną na chwilę. Może dziś wystarczy jedna mała decyzja, która odda Ci odrobinę przestrzeni.
#barwytworzenia #samodyscyplinamiłości #liderkasamodyscyplinymiłości #twórczość #minimalizm #porządkowanie #uwolnijprzestrzeń #pogodaducha #nawyki #prokrastynacja #perfekcjonizm
Информация по комментариям в разработке