#stomatologia #dentysta #zdrowezęby #zęby #dentist
Jeśli zapytać ludzi, czego najbardziej boją się u dentysty,
najczęstsza odpowiedź brzmi: bólu.
I to jest zrozumiałe.
Ból jest doświadczeniem granicznym.
Nie da się go zignorować, nie da się go „przegadać”.
Ból po prostu jest – i domaga się uwagi.
Ale dziś chcę zadać bardzo konkretne pytanie:
czy ból naprawdę musi być częścią leczenia stomatologicznego?
Bo tu przez lata narosło wiele mitów.
Wielu pacjentów nosi w sobie przekonanie, że leczenie zębów z definicji boli.
Że to cena, którą trzeba zapłacić.
Że „tak już jest” i nie ma sensu oczekiwać czegoś innego.
To przekonanie bardzo często pochodzi z przeszłości.
Z czasów, gdy możliwości były ograniczone.
Z doświadczeń sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat.
Albo z opowieści, które krążyły w rodzinie.Problem w tym, że ciało nie żyje w teraźniejszości.
Ciało reaguje na pamięć.
Dlatego nawet jeśli dziś leczenie wygląda zupełnie inaczej,
organizm pacjenta przygotowuje się na to, co zna:
na napięcie, ból, walkę.
I tu trzeba powiedzieć coś bardzo ważnego.
Współczesna stomatologia nie powinna boleć.
Nie w założeniu.
Nie jako standard.
Jeśli ból pojawia się w trakcie leczenia, to jest informacja.
Dla lekarza – że coś wymaga korekty.
Dla pacjenta – że ma prawo to zgłosić.
A jednak wielu pacjentów milczy.
Dlaczego?
Bo boją się, że „przeszkadzają”.
Bo nie chcą wyjść na słabych.
Bo nauczyli się, że „trzeba wytrzymać”.
I to jest moment, w którym ból przestaje być fizyczny,
a zaczyna być psychologiczny.
Bo jeśli pacjent czuje ból i jednocześnie czuje, że nie może o nim powiedzieć,
to w jego głowie powstaje bardzo silne skojarzenie:
gabinet = zagrożenie.
I to skojarzenie zostaje na lata.
Chcę powiedzieć to bardzo wyraźnie:
dobry gabinet nie wymaga od pacjenta bohaterstwa.Nie musisz zaciskać pięści.
Nie musisz „przetrwać”.
Nie musisz udowadniać, że jesteś dzielny.
Masz prawo powiedzieć:
„czuję ból”,
„to jest dla mnie za dużo”,
„potrzebuję przerwy”.
To nie jest porażka leczenia.
To jest element leczenia.
Ból bardzo często nie wynika z samego zabiegu,
ale z napięcia, które pacjent wnosi ze sobą na fotel.Im większy stres, tym niższy próg bólu.
Im niższy próg bólu, tym gorsze doświadczenie.
Dlatego tak ważne jest tempo.
Rozmowa.
Zaufanie.
Leczenie, które jest technicznie poprawne,
ale przeprowadzone w atmosferze presji i napięcia,
zostawia ślad.
A leczenie, które jest spokojne, przewidywalne i szanujące granice pacjenta,
często zmienia więcej niż jeden ząb.
Zmienia nastawienie na lata.
Świadomy pacjent rozumie jedną rzecz:
ból nie jest „normą”, którą trzeba zaakceptować.
Ból jest sygnałem, który trzeba usłyszeć.
A świadomy lekarz wie, że leczenie zaczyna się zanim pojawi się ból
– w rozmowie, w planie, w poczuciu bezpieczeństwa.
W kolejnym odcinku zajmiemy się czymś, co bardzo często towarzyszy bólowi,
choć rzadko łączymy to wprost: stresem.
Porozmawiamy o tym, jak przewlekłe napięcie wpływa na jamę ustną
i dlaczego zdrowie zębów zaczyna się dużo wcześniej, zanim usiądziesz na fotelu.
Na koniec zostawię Cię z jednym pytaniem.
Czy zdarzyło Ci się kiedyś zignorować ból,
bo „tak trzeba” albo „już prawie koniec”?
Jeśli tak – napisz jedno zdanie w komentarzu.
To doświadczenie nie jest odosobnione.
Jeśli chcesz lepiej rozumieć swoje zdrowie i podejmować spokojniejsze decyzje – zostań tutaj
SOCIAL MEDIA:
➡ POLUB nas na Facebooku:
/ stomatologiatomka
/ vinciclinicwigury15a
/ dentoclinicradomsko
/ naviaclinic
➡ OBSERWUJ nas na Instagramie:
/ stomatologia_tmk
/ vinci_clinic
/ dentoclinic.pl
➡ ŚLEDŹ nas na TikToku:
/ vinciclinic
/ dentoclinic.pl
_________________________________________
Współpraca Audio/Video/Montaż:
Ola Kołodziejczak
Jan Pawlicki
Информация по комментариям в разработке